Jahbdul

Imię i nazwisko
Jahbdul
Lokalizacja
Kraków
WWW

  • Sobota, 12 marca 2011

    • 22:43

      happy boobs make happy people

  • Poniedziałek, 28 lutego 2011

    • 14:02

      siedze z trolem u dentysty...

  • Niedziela, 27 lutego 2011

    • 09:25

      no i wreszcie zamknalem sesje. plan na dzisiaj, dotrwac w pracy do 18 a potem na basenik...

  • Wtorek, 15 lutego 2011

    • 23:34

      zyje w krainie indolentow umyslowych...

  • Niedziela, 13 lutego 2011

  • Poniedziałek, 7 lutego 2011

    • 00:21

      ja vs sesja 4 - 0

  • Czwartek, 3 lutego 2011

    • 14:41

      no i nowe internety szaleja... przeskok z 1-6 jest zatrwazajacy. :D

  • Wtorek, 1 lutego 2011

    • 23:19

      instaluje linucha :P

    • 12:49

      mysl dnia: sesja, i nagle chce Ci sie golic i sprzatac w pokoju...

  • Sobota, 29 stycznia 2011

    • 02:20

      eh, lubie te powroty do staroci, sa takie przyjemne. a teraz czas spac.

    • 00:37

      "hit from the bong"... czyli wieczor z filmem.

  • Czwartek, 27 stycznia 2011

    • 13:44

      wczorajszy wieczor byl bardzo relaksujacy... gdyby nie Trol któy mial do mnie niesamowite pretensje o nic.

  • Środa, 26 stycznia 2011

    • 16:38

      eh... dzien w pracy minal powoli i spokojnie, tylko ciagle mi telefon marudzil i przeszkadzal.

    • 00:18

      a moze sensem zycia jest mozliwosc nadawania mu sensu...

  • Wtorek, 25 stycznia 2011

    • 22:31

      kolejny mily wieczor z muzuyczka, i komputerkiem, a jutro znowu do pracy. na szczescie lubie swoja prace.

  • Poniedziałek, 24 stycznia 2011

    • 17:10

      eh... dzien dluzy sie nie milosiernie, a jeszcze bedzie sie dluzyl i dluzyl... masakra... a skonczy sie pewnie znow o 1 albo 2 w nocy

  • Niedziela, 23 stycznia 2011

    • 15:32

      eh, niektorzy na naszej uczelni nie wiedza co to znaczy uzgodnic pewne kwestie... to sie nazywa zyc w innym wymiarze...

  • Piątek, 21 stycznia 2011

    • 16:13

      eh... cala noc grania w ragdoll masters, i picia piwa odbija sie na organizmie, ale nie zaluje. zajebiscie bylo.

  • Środa, 19 stycznia 2011

    • 10:17

      w nocy zalatwilem muzyczke dla mej lubej, a teraz przesluchuije sobie co tez ona chciala. a nazwa tego "StarGuardMuffin.... eh.

  • Wtorek, 18 stycznia 2011

    • 18:54

      oj to byl dobry dzien, czas w pracy minal dobrze i szybko, a przy okazji kupiłem sobie nowe spodzienki. :D

    • 07:42

      eh, dzis do pracy, z niedzieli na poniedzialek lacznie spalem 19 godzin. z godzinna przerwa na jedzenie i mycie. masakra.

  • Niedziela, 16 stycznia 2011

    • 22:10

      spalem 7 i pol godziny, zjadlem kolacje, a zaraz umyc sie i spac dalej.

    • 13:41

      eh... dzien dlugi, oj dlugi, ale wreszcie koniec zajec na uczelni.

  • Środa, 12 stycznia 2011

    • 18:12

      Wywolalem dzisiaj afere w firmie, parkujac na trawie... i kto by pomyslal ze taka afera zacznie sie od jednego glupiego samochodu...

  • Wtorek, 11 stycznia 2011

    • 00:00

      czas na chwile relaxu... pressure drop...

  • Poniedziałek, 10 stycznia 2011

    • 23:09

      eh.. i znow musze siegac do odchlani pamieci mej, w poszukiwaniu tego prezentu ktory uwielbilem sobie najbardziej...

    • 15:17

      dzis wycieczka z polibudy... Eh, nawet nie mozna w spokoju pracowac...

  • Sobota, 8 stycznia 2011

    • 18:57

      eh.. czeka mnie zakup swiec do samochodu...

  • Piątek, 7 stycznia 2011

    • 15:51

      oj dlugi dzien to jest, dlugi. dzis w programie montowanie scianki aby oddzielic sie calkiem od brata...

  • Czwartek, 6 stycznia 2011

    • 18:15

      dzis na kolacje calzon.l

    • 17:17

      eh, dlugi dzien to, oj dlugi. chyba mnie cos jakas choroba bierze.

    • 14:20

      haaarrrddd

  • Środa, 5 stycznia 2011

    • 01:28

      summer wars... finally...

  • Poniedziałek, 3 stycznia 2011

    • 14:47

      nieprzespana noc daje sie we znaki... gdybym nie to ze nie jaralem to pomyslal bym ze mnie dalej trzyma bo czas leci tak wolno ze masakra.

    • 10:55

      gdzie ci wszyscy ludzie dzisiaj jechali? siedze w pracy i slucham muzyki. a dzien niemilosiernie sie dluzy.

  • Niedziela, 2 stycznia 2011

    • 21:33

      eh... no i mamy kolejny nudny i monotonny rok przed nami...

  • Piątek, 31 grudnia 2010

    • 15:06

      ale mi sie nic nie chce... najchetniej olal bym tegorochnego sylwestra, i poszedl spac.

  • Czwartek, 30 grudnia 2010

    • 10:38

      highlander. ale to jest gejowa... i ma tyle bledow i niedopracowan... eh.

  • Środa, 29 grudnia 2010

    • 12:27

      wyobrazcie sobie swiat w ktorym w momencie narodzin losujecie rzeczywistosc w ktorej zyjecie, i ta w ktorej snicie. wyobrazcie sobie ze zyjecie w obu naraz

  • Wtorek, 28 grudnia 2010

    • 23:07

      wieczor z ninja scroll'em

    • 09:34

      Excuse me while I light my spliff Good God, I gotta take a lift From reality I just can't drift That's why I am staying with this riff.

    • 07:46

      eh, i znow cierpie na bezsennosc..

  • Poniedziałek, 27 grudnia 2010

    • 23:20

      plywam w oceanie endorfiny.

    • 11:23

      rozwarzam zrobienie dredow, znam nawet 2 osoby ktore mi dredy zrobia, tylko jedna mieszka w tarnowie a do drugiej nie mam kontaktu obecnie

    • 10:31

      eh, paczka dalej ma status oczekuje...no coz widocznie przyszlo mi czekac na nia. mam nadzieje ze przyjdzie przed sylwestrem, mogla by tak przyjsc jutro

  • Niedziela, 26 grudnia 2010

    • 18:11

      praca w swieta jest przyjemna... przynajmniej moja praca... a na evangelionie sie zawiodlem.

  • Sobota, 25 grudnia 2010

    • 17:49

      zblizam sie do konca evangeliona i coraz bardziej mysle ze na koniec powinien sie obudzic i stwierdzic ze to wszystko bylo tylko snem.

    • 15:35

      eh.... dlugo spalem, dlugo... ale czasem trzeba...

  • Piątek, 24 grudnia 2010

    • 15:58

      niedlugo uczta na czesc horusa...

  • Czwartek, 23 grudnia 2010

    • 20:53

      dzisiaj wieczor z anime. na tapecie Neon Genesis Evangelion. bo nigdy nie mialem ogladnac a manga byla zajebista

    • 17:19

      thx 1138.... hardstyle